poniedziałek, 2 grudnia 2013

Rozdział 14 [EDIT]

Przepraszam, ale musiałam zrobić kilka zmian w tym rozdziale, gdyż w tamtej wersji wszystko działo się zbyt szybko. Więc zapraszam do ponownego czytania rozdziału 14 :) Na prawdę jeszcze raz przepraszam za zamieszanie :)
_______________________________

Susanne

Odkąd zauważyłam te malinki na moim ciele i od tego zajścia z Harrym zaczęłam go unikać.  Jakoś nie potrafię z nim teraz normalnie rozmawiać. Jest to trochę trudne, gdyż praktycznie mieszkamy ze sobą i codziennie się widzimy. No cóż taka praca. Muszę dać sobie jakoś radę. Póki co jesteśmy z chłopakami za kulisami i czekamy na ich ostatni koncert, a później idziemy razem z wszystkimi, którzy pomagali w trasie na imprezę. Każdy musi mieć też na niej maskę, więc myślę, że będzie super. Przed tym będzie jeszcze trochę czasu, żeby móc się przebrać.

Zayn

Za pięć minut będziemy już na scenie. Razem z chłopakami nie możemy się doczekać, aż zobaczymy polskie fanki.
- To co gotowi na ostatni koncert waszej trasy, panowie? – zapytał się nas nasz menadżer.
- Zawsze i wszędzie – odpowiedzieliśmy równocześnie, po czym zrobiliśmy to co zawsze przed każdym koncertem i już chwilę później znaleźliśmy się na scenie. Na widowni było pełno biało-czerwonych flag i plakatów z przeróżnymi napisami. Przykładowo „ Polska kocha 1D”, „Wyjdź za mnie Zayn”, „Kocham cię Harry”, „Jesteście najlepsi” itp. Bardzo byliśmy tym zaskoczeni, gdyż w żadnym innym kraju, aż tyle tego nie było. Gdy śpiewaliśmy piosenki inni śpiewali z nami. To było naprawdę cudowne. Żałuję, że nie przyjechaliśmy tu wcześniej na koncert. Po ostatniej piosence ukłoniliśmy się naszym fanom i obiecaliśmy, że jeszcze tu wrócimy, bo na pewno tak się stanie. Teraz czeka nas tylko M&G. Gdy wszystkie fanki już się zjawiły,  jedna z nich przykuła moją uwagę. Miała kasztanowe włosy, cudowne niebieskie oczy, piegi oraz rumieńce. Całość idealnie się komponowała razem z jej świetną figurą. Po prostu wyglądała prześlicznie. Razem z chłopakami rozmawialiśmy po angielsku z dziewczynami, zrobiliśmy sobie z nimi kilka zdjęć i rozdaliśmy autografy. Kiedy podeszła do mnie ta brunetka i poprosiła o zdjęcie od razu zgodziłem się. 


- Jak masz na imię jeśli mogę wiedzieć? - zapytałem się dziewczyny.
- Liliana, ale przyjaciele i znajomi mówią mi Lily.
- Śliczne imię.
- Dziękuję - odparła i od razu się zarumieniła.
- I pięknie się rumienisz - powiedziałem, na co ta zrobiła się bardziej czerwona i cicho się zaśmiała. Potem jeszcze chwilę rozmawialiśmy. Gadało nam się świetnie, gdyż znała bardzo dobrze angielski, ponieważ jej mama pochodzi z UK. W końcu postanowiłem zaryzykować.
- Lily, a może chciałabyś się ze mną umówić ? – zapytałem.
- Hmm… Zgoda.
- To świetnie. Podaj mi swój numer to do ciebie zadzwonię.
- Ok – opowiedziała i podyktowała mi dziewięć cyfr, po czym pożegnaliśmy się, gdyż czas nam się skończył. Kiedy wszystkie fanki opuściły pomieszczenie chłopacy od razu do mnie podeszli.
- No, no Zayn. Widzę, że ktoś nam się tu zakochał – powiedział Lou.
- Ja się wcale nie zakochałem – rzuciłem od razu.
- Naprawdę ? – zapytał nie dowierzając mi Niall.
- No może... troszeczkę – odparłem i schyliłem nieśmiało głowę.

- Stary to super – powiedział Liam, klepiąc mnie po ramieniu. 
- A może zaprosisz ją na bal maskowy z okazji zakończenia trasy ? - wtrąciła nagle Veronica, która najwidoczniej wszystko słyszała.
- Że też ja na to wcześniej nie wpadłem - powiedziałem i od razu wybrałem do niej numer. Odebrała po pięciu sygnałach. Oczywiście się zgodziła. Bardzo mnie to cieszyło, gdyż będę mógł ją bliżej poznać.

2 godziny później


Liam


         Cieszę się, że Malik w końcu się zakochał, a tak swoją drogą to ta Lily jest śliczna. Te jej piękne włosy, niebieskie jak morze oczy... Nie ! Liam ! Ty masz dziewczynę ! Skarciłem się w myślach. Nie mogę przecież tak myśleć. Dobra Liam weź się w garść. 

         Czekam właśnie na Veronicę, która przebiera się w łazience w jej pokoju hotelowym. Kiedy w końcu wyszła ubrana w to otworzyłem szeroko oczy.
- I jak? - zapytała nieśmiało.
- Wyglądasz bosko - rzekłem, gdy się już opanowałem, po czym podszedłem do niej, złapałem w talii i pocałowałem namiętnie. Niestety ktoś musiał nam przerwać, gdyż drzwi jej pokoju otworzyły się, a w nich stanął Niall.
- Yyy... Już idę. Tylko miałem powiedzieć wam, że za 5 min. limuzyna podjedzie pod hotel - oznajmił zmieszany i wyszedł.
- Zawsze ktoś musi nam przerwać - powiedziałem wściekły.
- Dokończymy to później - powiedziała Veronica mi do ucha, po czym złapała mnie za nadgarstek i pociągnęła w kierunku wyjścia. Ja tylko się zaśmiałem. Chwilę później byliśmy już przed hotelem. Oczywiście było pełno paparazzich. Kiedy bezpiecznie dzięki pomocy naszych ochroniarzy razem z wszystkimi ( Harry'm, Zayn'em, Niall'em, Louis'em i Susanne ) wsiedliśmy do limuzyny Zayn oznajmił, że Lily będzie czekać na miejscu. Gdy byliśmy już prawie na miejscu założyliśmy swoje maski. Właśnie na tym to polegała cała zabawa. Nikt nikogo nie mógł rozpoznać. 

Harry


            To już dziś odbył się ostatni koncert naszej trasy i to już dziś mamy z tej okazji bal maskowy. Od czasu ostatniego incydentu z Sus nie odzywamy się do siebie. Bardzo mnie to boli. W dodatku jak ją dzisiaj zobaczyłem w tym pięknym stroju normalnie nogi zrobiły mi się jak z waty. Przez całą drogę do klubu próbowałem jakoś skomentować jej wygląd, ale niestety nie odważyłem się na to. W dodatku kiedy chciałem już to zrobić dojechaliśmy na miejsce. Nie no ja to mam szczęście. Pomyślałem sarkastycznie. 

            Przed klubem czekała już na nas Lily z uśmiechem na twarzy. Malik od razu do niej podszedł i zagadał. Widać, że mają się ku sobie. Zauważyłem też, że Liam pożera ją wzrokiem, a może mi się tylko wydaje. Przecież ona jest z Veronicą. No nic chyba mam jakieś przywidzenia. Kiedy znaleźliśmy się w środku było pełno ludzi w maskach. Oczywiście była to cała nasza ekipa, która towarzyszyła nam lub pomagała w trasie. Impreza pomału zaczęła się rozkręcać.

Kilka godzin później


Jesteśmy już porządnie wstawieni, a zabawa jest po prostu świetna. Siedzimy wszyscy razem przy stoliku i dobrze się bawimy. Co chwilę wybuchamy śmiechem, ponad to Lily jest na prawdę super dziewczyną. Dowiedzieliśmy się o niej kilka ciekawych rzeczy, np. tego, że jej pasją jest malarstwo i fotografia. Obiecała też, że kiedyś pokaże nam swoje prace. Mam nadzieję, ze dotrzyma słowa. Zayn chyba rzeczywiście się zakochał i to porządnie, bo ani na chwilę nie odrywa od niej wzroku. Zaraz, zaraz czy oni się właśnie całują ?
- Ej, Zayn nie przy ludziach, proszę - rzucił Lou, na co my wybuchliśmy śmiechem, a Bad Boy wytknął tylko język.
- Nie wiem jak wy, ale ja idę potańczyć - stwierdziła Veronica.
- Pójdę z tobą - odpowiedział Liam.
- Ja też - tym razem Niall.
- I ja - rzekła Susanne i Louis.
- Ja także - powiedziałem, po czym wszyscy, no prawie wszyscy, ruszyliśmy na parkiet, zostawiając zakochanych samych.

Tymczasem - Zayn

Kiedy zostawili mnie sam na sam z Lily postanowiłem zaryzykować i zapytać się jej o coś na prawdę ważnego. Przy najmniej będę wtedy wiedział na czym stoję.
- Lily, mogę zadać ci jedno pytanie?
- Jasne, pytaj śmiało - odpowiedziała z uśmiechem na ustach.
- Czy-czy ty chciałabyś być ze mną? - powiedziałem niepewnie.
- Ja...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz